Tomasz Stockinger śmieje się z Jandy: Przykro mi, że została wmanewrowana!

WIDEO | Wtorek, 28 października 2014 (10:27)

Nie miałem nic wspólnego z żartem Kuby Wojewódzkiego – mówi Tomasz Stockinger. Wysłannik Radia Rock próbował przekonać Krystynę Jandę, że prezydent Warszawy chce, by zrezygnowała ona z udziału w plebiscycie na głos II linii metra na rzecz gwiazdy serialu „Klan”. Tomasz Stockinger żałuje, że dowcip dziennikarzy kosztował aktorkę tyle nerwów.




- Trochę mi przykro, że Krysia została tak wmanewrowana. Czasami trudno odnaleźć się w tego typu zabawach. Sytuacja była krępująca. Ona chyba uwierzyła w ten żart i była nim zaskoczona – mówi Stockinger w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle.




Aktor podziwia Krystynę Jandę za to, że w ogóle zdecydowała się na udział w konkursie. On sam nie wiedział, że w Warszawie ma miejsce tego typu plebiscyt.




– Może gdybym wiedział, to rzeczywiście bym do niego stawał. Podziwiam to, że Krysia w ogóle w takim plebiscycie wzięła udział. Może to dobry pomysł, zobaczymy jakie będą wyniki. W każdym razie nie mam nic wspólnego z tym żartem.
Newseria Lifestyle/informacja prasowa