Mąż Liszowskiej zarabia jeszcze więcej

Poniedziałek, 7 października 2013 (08:00)

Joanna Liszowska (34 l.) nie musi spieszyć się z powrotem do pracy po urodzeniu drugiego dziecka. Mąż aktorki mimo kryzysu z roku na rok zarabia coraz więcej!


Jak wyliczył magazyn "Show", fortuna Oli Serneke szacowana jest dziś na blisko 100 mln złotych.

Biznesmen i właściciel firmy budowlanej SEFA w ciągu ostatnich pięciu lat wzbogacił się o prawie 20 mln złotych. Niebawem jego fortuna może się pomnożyć. Serneke zaangażował się w bowiem w budowę najwyższego budynku w Szwecji - drapacza chmur na wyspie Hisingen w Göteborgu.

Za metr kwadratowy w nowym apartamencie trzeba będzie zapłacić 75 tys. koron, czyli około 40 tys. złotych.
Budynek powinien być gotowy już za pięć lat.

"To dla mnie prawdziwe wyzwanie. Mój projekt ma być czymś więcej niż tylko zwykłym budynkiem" - opowiada w wywiadach. "Zaangażowaliśmy w nasz projekt radę miasta. Chcę, aby był wykorzystany nie tylko w celach biznesowych, ale także stał się atrakcją turystyczną".

Joanna i Ola mieszkają w ogromnej posiadłości nad jeziorem Mjörn, 50 kilometrów od Göteborga - aktorka może tam w końcu cieszyć się anonimowością.

Do dyspozycji ma trzy luksusowe samochody: porsche panamera, ferrari oraz bardziej rodzinny range rover. Ich wartość to około milion złotych. Firma Oli jest głównym sponsorem klubu sportowego IFK Göteborg oraz klubu hokejowego Frölunda Indians.

Na planie "Tylko Taniec" Liszowska może pojawiać się jedynie dla przyjemności... "Lubimy to, co robimy zawodowo. Ale najważniejsze, że razem z mężem mamy prywatny, rodzinny świat. On daje najwięcej satysfakcji" - deklaruje aktorka.




pomponik.pl

~Kamila -

Życzę im na prawdę dużo szczęścia . Ale jak sie czyta o tak zamożnych ludziach to tak trochę przykro się robi na serduszku. Ja nie ma mieszkania i nie stać mnie nawet na kawalerkę . Mam 35 lat i jestem chora a w Polsce nie mam szans nawet na rentę . Jestem sama i na utrzymaniu rodziców . Ale mimo to nie jestem szanowana w domu, bo mają mi za złe że jestem chora i nie zdolna do pracy. Każdego dnia muszę usługiwać ojcu i matce w zamian za to ,że mieszkam w ich mieszkaniu . Czasami coraz częściej myślę aby ze sobą skończyć bo w Polsce chory człowiek jest śmieciem bez szans nawet na rentę, którą odbiera się nawet inwalidom bez rąk czy nóg . A tu z drugiej strony inni ludzie mają tyle pieniążków, tyle ciuchów, samochodów i tyle urody i mega szczęścia oraz zdrowia. Lubię Panią Liszowską i nie jestem zła ,że ona jest bogata , jest mi tylko przykro że ja nie mam tyle szczęścia i choć by kropelki tego co ma Pani Joasia czy inni tak zamożni ludzie i szczęśliwi . Tak bardzo chciała bym być zdrowa aby móc zarabiać choć by parę groszy i nie była od nikogo uzależniona, abym miała siłę pracować , móc wychodzić z domu ... aby w Polsce zmieniło się coś i chorym ludziom przyznawano renty a nie zdrowym po znajomości.

~olo -

facet nie siedzi na pomponiku tak jak wy wiec ma kase a wy gegacie caly dzien na necie wiec gówno macie.

~mh -

dla mnie to on moze nawet 200 mln rocznie zarabiać i tak kiedys trzeba bedzie to wszystko zostawic jak ktos madry kiedys powiedzial "Do jednej ziemi wszyscy pójdziemy"